aw

Do rodzicielstwa podchodzę holistycznie. Rozmowa z Agnieszką Wódz

Kiedy stajemy się rodzicami?

Myślę, że rodzicami stajemy się, kiedy świadomie podejmujemy decyzję o dziecku a czasami wtedy, gdy dowiadujemy się, że jesteśmy w ciąży.

Czego Pani zdaniem najbardziej boją się przyszli rodzice?

Rodzice przychodzą z różnymi lękami. Kobiety najczęściej boją się porodu oraz bólu jaki mu towarzyszy. Boją się również tego, co ich czeka po urodzeniu – chociaż rzadziej o tym mówią. Często również pojawia się problem relacji z rodziną, szczególnie jeżeli jest tam konflikt i jak te relacje wpłyną na ich bycie rodzicem. Czy popełnią te same błędy co ich rodzice, czy będą potrafiły ochronić siebie i dziecko.

A mężczyźni?

Mężczyźni bardziej patrzą zadaniowo i zastanawiają jak podołają nowym obowiązkom, w nowej dla nich roli ojca. Mężczyźni bardziej myślą o konkretnych zadaniach jakie ich czekają.

Jest Pani założycielką fundacji Będziemy rodzicami – kogo ona wspiera?

Fundacja Będziemy Rodzicami wspiera rodziców na poszczególnych etapach rodzicielstwa. W chwili obecnej pracujemy głównie z parami, które oczekują dziecka a także z mamami małych dzieci. Prowadzimy Niezwykłą Szkołę Rodzenia, grupy wsparcia dla rodziców oraz warsztaty i konsultacje indywidualne. Również pracujemy indywidualnie z parami starającymi się o dziecko oraz z tymi, które je straciły.

Wspomniała Pani o Niezwykłej Szkole Rodzenia. Czym ona się wyróżnia?

Nasza Szkoła Rodzenia jest niezwykła pod kilkoma względami. Jako jedyni pracujemy w dwóch obszarach niespotykanych w żadnej innej szkole rodzenia, tj. psychologii prenatalnej i obszarze rodzicielskim. Ponadto dajemy wsparcie rodzicom już po urodzeniu dziecka tworząc grupy wsparcia, czyli cykliczne spotkania, oraz społeczność świadomych rodziców. Przychodzącym do nas parom lub mamom opowiadamy co ich dziecko może czuć w brzuchu.  Pokazujemy również, jak w prosty sposób można polepszyć swoja komunikację z dzieckiem w brzuchu, a następnie z noworodkiem, aby lepiej go rozumieć i odpowiadać na jego potrzeby. Nazywamy to szczepionka emocjonalną, która ma za zadanie wzmocnić nasze dziecko na najwcześniejszym etapie jego rozwoju. W obszarze rodzicielskim, uczymy o tym, co nas czeka po narodzeniu dziecka m.in. o typach dzieci, spaniu i usypianiu, koncepcjach wychowawczych oraz partnerstwie. Mówimy też, że będą kryzysy, jak je rozpoznać i co robić. Pokazujemy różne możliwości i zachęcamy aby spośród nich wybrać tę, która jest spójna z nami.

Można powiedzieć, że do rodzicielstwa podchodzicie Państwo „holistyczne”.

Jak najbardziej. Holistycznie, czyli całościowo. Człowiek, już ten w łonie mamy, to ciało, umysł i dusza. O ile ciało jest tym elementem najbardziej namacalnym, tak umysł i dusza już nie. Kiedy rodzi się mały człowiek, głównie koncentrujemy się na tym, ile waży i ile ma punktów w skali Apgar. A nasze dziecko ma również umysł, chociaż rodzi się z najbardziej niedojrzałym mózgiem wśród wszystkich ssaków oraz emocjami, które jeszcze przez długi czas będzie uczył się okazywać i kontrolować. To, co pokazujemy to pełen obraz naszego dziecka ponieważ wiemy, że już od najwcześniejszych chwil świadomość i jakość rodzicielstwa mają wpływ na dziecko i kształtują jego potencjał.

Czy pomagacie Państwo rodzicom, którzy dowiadują się, że maluch w brzuchu mamy jest chory?

Przyznam szczerze, że nie mieliśmy do tej pory mamy, której dziecko jest chore. Wiem natomiast, że na pewno zrobimy wszystko, co jest możliwe aby pomóc. Mogę zapewnić, że rodzice mogą liczyć na nasze wsparcie emocjonalne oraz specjalistyczne.

Naprawdę Pani wierzy, że do świadomego bycia rodzicem można się przygotować?

Gdybym w to nie wierzyła, Fundacja Będziemy Rodzicami nigdy by nie powstała. Uważam, że nie tylko można, ale nawet powinno się. Ja osobiście nie zrobiłam tego właściwie i zapłaciłam za to dość wysoka cenę w postaci ogromnego zmęczenia, frustracji i kryzysu w roli mamy. A wiem, że nie jestem jedyna.

Od czego należałoby zacząć?

Idealnie byłoby gdybyśmy zaczęli od relacji w rodzinie, szczególnie jeżeli są konflikty i uporządkowali je. Kolejna rzecz to wiedza. Dowiedzmy się jak najwięcej o ciąży, rozwoju i pielęgnacji dziecka w łonie a następnie po urodzeniu, organizacji życia. My zachęcamy do tego, aby wiedzieć i jednocześnie przygotować się na akceptację rzeczywistości tej w której jesteśmy. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego co nas czeka, natomiast możemy się odpowiednio do tego nastawić. Nastawienie jest kluczowe w rodzicielstwie. Im bardziej otwarci i uważni jesteśmy, tym łatwiej jest nam akceptować to co otrzymujemy. A otrzymujemy najpiękniejszą rzecz na świecie: bezwarunkową miłość naszego dziecka. Uważam, że naszym zadaniem jest zrobić z naszej strony wszystko co możemy, aby świadomie móc przeżywać rodzicielstwo i być wspierającym, mądrym rodzicem.

Jakie widziałaby Pani największe potrzeby kobiet w ciąży?

Myślę, że kobiety przede wszystkim potrzebują wsparcia i pozytywnego myślenia o tym, co ich czeka. Najczęściej jednak otrzymują zupełnie coś innego. Kiedy pytamy, o to która mam słyszała opowieść  o dobrym porodzie lub porodzie w orgazmie, bo taki też jest możliwy, to tylko nieliczne  są nam w stanie coś powiedzieć. Kolejna rzecz to dobre rady, które kobiety w ciąży i młode mamy słyszą. Często te rady są ze sobą sprzeczne albo, co gorsza, szkodliwe dla dziecka. Naszym marzeniem jest aby rodzice byli na tyle świadomi aby byli w stanie podejmować decyzje zgodnie z posiadaną wiedzą i swoimi przekonaniami. Decyzje, które będą najlepsze dla nich i ich dziecka.

Jest Pani mamą trójki dzieci, w tym bliźniaków. Czy pomagacie Państwo w prowadzeniu bliźniaczych ciąż?

Tak, pomagamy i jak najbardziej zapraszamy rodziców z ciążami mnogimi.

Czy mama która nosi dwa życia pod swoim sercem wymaga innego podejścia (zrozumienia) – może jej lęki są większe („jak sobie poradzę”) zwłaszcza, że to jej pierwsza ciąża i od razu „podwójna?

Kobieta, która nosi dwa życia pod sercem rzeczywiście zadaje sobie pytania, o to jak sobie poradzi z dwójką dzieci, ale jej lęki niewiele różnią się od mam z jednym dzieckiem. Też pragnie aby jej dzieci były zdrowe i szczęśliwe. Myślę, że dużo bardziej mama potrzebuje wsparcia po porodzie, i w tej kwestii może z całą pewnością polegać na nas. Jako mama bliźniąt pomagam nie tylko w organizacji życia ale także w zachowaniu właściwej równowagi i troski o dobrostan mamy. A czasami wystarczy rozmowa przez telefon [uśmiech]

Rozmawiała Katarzyna Magdalena Domańska

Agnieszka Wódz, założycielka szkoły rodzenia i portalu bedziemyrodzicami.pl. Mama trzech synów, bliźniaków Marcina, Igorka oraz Kajtusia.

Print

 

→ Pytanie coachingowe:  Co możesz zrobić by być lepszym rodzicem?